Dziennik Macieja Morawskiego, 14 kwietnia 2017 r.

Utworzono 15 kwietnia 2017 przez Red. VP

Zastanawiam się, czemu pewne osoby z takim uporem negują fakt, że ZIMNA WOJNA BYŁA JEDNAK PRAWDZIWĄ WOJNĄ? Być może, że częściowo rzecz w tym, iż ZIMNA WOJNA siłą rzeczy godziła tylko w stosunkowo nieliczną liczbę osób, np. w ludzi takich jak Piotr JEGLIŃSKI czy jak ja, aktywnie zaangażowanych w zdobywanie i ujawnianie informacji godzących w danym wypadku w PRL-owski reżym. Pewien stary „dwójkarz” już przed laty mi powiedział: Służby informacyjno-wywiadowcze („w tym rzecz jasna i wy, wścibscy dziennikarze”) są zawsze pod stałą obserwacją i swoistym obstrzałem… Reżymy nie chcą pozwolić na to, by ktoś ujawniał ich starannie ukrywane tajemnice! Było to szczególnie oczywiste w wypadku reżymów komunistycznych: dosłownie opartych na zakłamanej propagandzie!! Niesamowicie typowym dowodem na to, jak daleko szło to zakłamanie, jest sprawa KATYNIA. Związek Radziecki dokonał wielkiego wysiłku, by ukryć fakt, iż to on zaślepiony nienawiścią do tak przez komunistów zwanej Pańskiej Polski dokonał w gruncie rzeczy – jak się później jasno okazało, absurdalnej, i tak cały „czerwony system sprawowania władzy” KOMPROMITUJĄCEJ – ZBRODNI… Radzieckie kierownictwo za wszelką cenę z ewidentnych względów starało się przedstawić mord katyński jako jeszcze jedną ze zbrodni Hitlera!!! Na cel zamazywania prawdy o Katyniu poszły miliony dolarów (!!!); zmobilizowano – czego dziś się nie pamięta – setki proradzieckich, dobrze opłacanych ekspertów i dziennikarzy; nakazano zachodnim komunistom wręcz priorytetowo zająć się tą sprawą… Ale jest też rzeczą oczywistą, że zbrodnia katyńska to jednak tylko szczegół. Czerwone reżymy były wręcz zmuszone wiele ukrywać: w tym obok tego, że sprawowały władzę w oparciu o terror i samowolę kierownictw, na przykład także swą niesamowitą NIEPORADNOŚĆ GOSPODARCZĄ. Faktem jest, że cały ich system ekonomiczny nie zdawał egzaminu, a cały system polityczny opierał się na zakłamaniu, na – powiedziałbym – nieustannej dyktaturze KŁAMSTWA, na fałszywych tezach o trosce o człowieka pracy… (w rzeczywistości wykorzystywanego, traktowanego „per noga”, nigdy tak czy inaczej NIE pytanego o zdanie…).

Tak więc – jeśli to tak można określić – WALKA Z PRAWDĄ była dla „komunistycznych państw” zagadnieniem życia czy śmierci ustroju… Stąd wielka dla owych ustrojów waga walk z odsłoną ich ukrytego oblicza i rzeczywistego obrazu. Walka ta wyrażała się podwójnie: 1. niesamowitym rozbudowaniem całkowicie monopolistycznego aparatu propagandowego; 2. kultem tajemnicy, ostrą „policyjno-bandycką” walką z wszelkim wyciekaniem na zewnątrz informacji o trudnościach np. gospodarczych, a także np. o różnicach zdań w sferach kierowniczych rządzących partii…

Przyznam jednak, że jest rzeczą oczywistą, że nasza rola – rola dziennikarzy informacyjnych i związane z nią ryzyko i napięcia – nie mogły być dla ludzi „poza tą tak trudną walką” do końca zrozumiałe. Pewien wybitny dziennikarz z centrali RWE w Monachium z uporem podkreśla: Dzień w dzień na falach RWE atakowałem w mych audycjach reżym; prasa reżymowa mnie atakowała. Ale bynajmniej nie czułem się przez SB zagrożony! Co za głupstwa opowiada ten Morawski! A pewna miła dama z Polski powiedziała mi: Miałeś dobrą pensję, pisałeś przeciw reżymowi, ale nic Ci się złego nie działo!

Ludzie ci nie rozumieją, że NIE szło o moje „wypociny”, lecz o tajne informacje z kraju… Nie dochodzi do nich, iż służby reżymowe ponoć chciały zabić Piotra Jeglińskiego; że prowadziły swoistą wojnę ze mną, zniszczyły zdrowie mej żony, zastraszając ją. Jak wiedzą bardzo poważni specjaliści, SB szkolona w Sowietach posługiwała się radzieckimi skutecznymi, naukowo wypracowanymi metodami destabilizowania psychicznego drogą zastraszania wybranych osób…

Ale jak wynika z opublikowanych w internecie danych przez Committee to Protect Journalists (CPJ), walka z dziennikarstwem informacyjnym nie jest niczym szczególnie rzadkim. Ponoć od roku 1992 w świecie zamordowano 1234 dziennikarzy! Ze śledztwa przeprowadzonego przez CPJ wynika, że przyczyną ich śmierci było wykonywanie przez nich zawodu dziennikarza. Na załączonej do notki tabelce na pierwszym miejscu znajduje się Irak, gdzie rzekomo zamordowano od roku 1992 bardzo wielu dziennikarzy… Zaś na Filipinach od r. 1992 – jak się zdaje – zginęło też powyżej kilkudziesięciu dziennikarzy (???), 62% spośród nich to dziennikarze piszący o polityce, 42 % piszący o korupcji, 24 piszący o problemach walki z przestępczością… (Radzę rzucić okiem na rubrykę CPJ PRESS FREEDOM ONLINE…).

Komentuj...

*



wtorek, 27 czerwiec, 2017

  • Pogoda Paryż





    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!

     

  • Kurs walut

  • Ogłoszenia

  • Newsletter Vector Polonii

  • Portal prowadzony w ramach programu „Media w służbie Polonii”, realizowanego przez Fundację SEMPER POLONIA i współfinansowanego dzięki dotacji Kancelarii Senatu RP.