Dziennik Macieja Morawskiego, 13 grudnia 2017 r.

Utworzono 14 grudnia 2017 przez Red. VP

Mój dziennik z 11 12 2017, dotyczący problemu dyplomacji emigracyjnej, wywołał jeszcze jedną reakcję telefoniczną! Rozmówca mocno podkreśla dużą rolę ośrodka dyplomatycznego (ja używam określenia „ambasada wolnej Polski”) kierowanego w Paryżu przez wiele lat przez mego ojca Kajetana Dzierżykraj-Morawskiego przy pomocy niezwykle ruchliwego radcy „Totusia” Parczewskiego… Rozmówca dodaje, że po przeniesieniu się Kademora do – założonego w dużej mierze przezeń i przez krąg organizacji z nim związanych – Polskiego Domu Spokojnej Starości w Lailly-en-Val, przedstawicielstwa dyplomatyczne Rządu RP na wychodźstwie w Londynie, aż do odzyskania przez Polskę wolności, nadal energicznie działały. Kierowali nimi kolejno: Władysław hr. Poniński ze swym radcą Mieczysławem Joszt de Dulmenem, następnie Xawery hr. Rey, też z np. radcą Joszt de Dulmenem, wreszcie przez ładnych kilka lat dużej klasy prawnik, Jerzy Ursyn-Niemcewicz, człowiek bardzo aktywny (jego oficjalni współpracownicy: Virydianna z hr. Raczyńskich hr. Reyowa, ja, to jest Maciej Morawski, i Rafal Joszt de Dulmen, członek Polskiej Rady Narodowej obradującej w Londynie…

Jerzy Ursyn-Niemcewicz towarzyszył prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu, gdy ten 22 12 1990 udał się z Londynu do Warszawy, by prezydentowi Wałęsie przekazać insygnia władzy II RP…

Mój rozmówca stwierdza: Nowe władze niepodległej po roku 1989 RP musiały „siłą rzeczy” pewnym szacunkiem otoczyć Ryszarda Kaczorowskiego, natomiast mimo dobrych zamiarów ministra Skubiszewskiego, i pod naciskiem eks-nomenklatury, nadal wówczas wszechmocnej w MSZ-ecie, oraz pod naciskiem tak wtedy potężnych „czerwonych salonów” zdominowanych przez środowiska tak czy inaczej wywodzące się z Komunistycznej Partii Polski, dosłownie potraktowano „per noga” DYPLOMACJĘ EMIGRACYJNĄ!!! Opowiadano bzdury o „paniczykach i dyplomatołkach”. Minimalizowano rolę ambasad przy Watykanie i w Madrycie, unikano wspominania faktu, że de Gaulle wysoko cenił Kademora, że – jak to stwierdził Jerzy Giedroyc – w kilku swych wypowiedziach de Gaulle mówił, że zawsze jest gotów przyjąć trzech Polaków: Józefa Czapskiego, Kajetana Morawskiego, i naturalnie Generała Andersa!!

Rozmówca dodał: Fakt, że rewelacyjne tajne raporty Kademora ukażą się dopiero teraz, jest oburzającym dowodem wpływów „czerwonego”, jego umiejętności fałszowania historii (było to nagminne za PRL-u!).

Rozmówca nie będzie się do tej całej sprawy mieszał. Nie ma już sił na walkę z byłą nomenklaturą i jej salonami. Wszak chodzi o „rzeczy dla każdego ewidentne”!! Dodaje tylko, iż niedawno temu czytał, że Prezydenta Dudę owo długoletnie traktowanie per noga takich spraw mocno porusza!!!??

Komentuj...

*



poniedziałek, 17 grudzień, 2018

  • Pogoda w Paryżu


    5°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    8°C / 4°C
     
    wtośroczwpiąsobnie
    10°11°12°13°
    10°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART