Dziennik Macieja Morawskiego, 12 maja 2018 r.

Utworzono 25 maja 2018 przez Red. VP

Ze sfery chrześcijan Bliskiego Wschodu dochodzą mnie echa podkreślające wielkie zasługi pokładane w owym regionie przez nasz suwerenny i rycerski zakon szpitalników, zwany Zakonem Maltańskim. Wielkie zasługi pokładają tam tak charytatywnie i opiekuńczo aktywne nasze zakonne asocjacje: libańska, francuska i inne. Nasi „Maltańczycy” umieją znaleźć tam właściwy styl postępowania, dogadywać się z godnymi szacunku muzułmanami, znajdować z nimi właściwy język. W tym dialogu dużą rolę grać może właśnie w tej dziedzinie szczególnie sprawny obrządek melchicki, mający 7 diecezji w Libanie, 4 w Syrii, po jednej w Meksyku, Australii, Brazylii i w USA, oraz pojedyncze parafie w kilku krajach, np. bardzo aktywną parafię w Paryżu (starodawny, przepiękny Kościół św. Juliana Biednego, w którym chrzczone były me wnuczki – mój zięć jest melchitą i kawalerem rycerskiego zakonu Patriarchy tego obrządku). Ów Patriarcha rozwija bardzo sprawnie działalność ekumeniczną. Podkreśla on też arabski charakter katolickich obrządków owego regionu, i na tej bazie prowadzi dialog z pewnymi kręgami islamu.

We Francji jest np. dobrze znany i ceniony jeden z czołowych syryjskich biskupów melchickich, Jego Ekscelencja Nicolas ANTIBA…, który – jeśli dobrze go zrozumiałem – uważa, że państwa Zachodu nieraz fałszywie oceniają sytuację w Syrii, mówiąc o rzekomym istnieniu „UMIARKOWANYCH REBELIANTÓW”.

Arcybiskup Antiba jest niewątpliwie przyjacielem rodziny mej córki, i ogólnie Polaków. O ile pamięć mnie nie myli, przed laty kierując w Paryżu melchicką parafią św. Juliana Biednego bywał na zebraniach w słynnej, zwanej mickiewiczowską, BIBLIOTECE POLSKIEJ w Paryżu… Myślę, że warto, by ktoś go do Polski zaprosił, tak aby mógł ON umocnić mający starodawne tradycje kontakt między naszym krajem a Syrią, Libanem itd.
Kończąc, zaznaczę raz jeszcze, iż prestiż naszego Zakonu na Bliskim Wschodzie jest OLBRZYMI. To sprawa i dla ZPKM wielkiej wagi… Wiem, że ten nasz Związek wiele dokonał na Ukrainie… Ważne jednak – w oparciu o nasze tradycje, np. o fakt, że Liban stosunkowo długo uznawał nasz Rząd na Wychodźstwie w Londynie – , że wysoce popularnym tam (w LIBANIE) był jeden z naszych czołowych emigracyjnych dyplomatów, Zygmunt Zawadowski (b. poseł w Syrii i w Libanie, a w latach 1976-1978 minister spraw zagranicznych Rządu RP w Londynie). Istotne też, że – jak doniosła jakiś czas temu agencja PAP – wedle szeika Mohammada Awad Murheba „Polska dziś bardziej niż inne kraje pomaga uchodźcom w Libanie”!! Dodam od siebie: STARA PRZYJAŹŃ NIE RDZEWIEJE!!

Komentuj...

*



wtorek, 20 sierpnia, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART