Dziennik Macieja Morawskiego, 11 września 2017 r.

Utworzono 11 września 2017 przez Red. VP

Zacznę dziś od mocnego podkreślenia, że wielką radość sprawiła mi informacja przed chwilą znaleziona w paryskim tygodniku GŁOS KATOLICKI!!! Otóż ona: „W Naroczy na Białorusi powstanie tablica pamiątkowa ku czci śp. Marii KACZYŃSKIEj. Żona śp. prezydenta RP pochodzi z tej miejscowości”. Otóż niezwykle wysoko ceniłem Marię z Mackiewiczów Kaczyńską, oraz – pozwolę sobie dodać – jej najbliższą współpracownicę Izabelę Jolantę z Głowackich Tomaszewską (obie poniosły 10 kwietnia 2010 śmierć w owej ponurej katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem).

Pani Maria, przy pomocy jakże sprawnej Pani Izabeli, wiele czasu poświęcała na podtrzymywanie dialogu z „naszymi za granicą”, między innymi na opiekę nad naszymi byłymi emigrantami politycznymi!!! Na przykład – lecz rzecz jasna nie tylko – sporo uwagi poświęcały one słynnemu Polskiemu Domowi Spokojnej Starości w Lailly-en-Val. Domowi założonemu w roku 1957 przez tak zwaną AMBASADĘ WOLNEJ POLSKI, i skupione wokół tej ambasady wówczas potężne, niepodległościowe organizacje, a to przy poparciu francuskoego wówczas dyplomaty Roberta Rochefort.

Pani Maria Kaczyńska wraz z Izabelą Tomaszewską dom w Lailly nawet odwiedziły. Pani Prezydentowa rozmawiała m.in. z ówczesnną domu pensionariuszką, słynną powieściopisarką Zofią Romanowicz. Pani Kaczyńska złożyła też kwiaty na grobie (na miejscowym cmentarzu) Kademora (Kajetana Dzierżykraj-Morawskiego – b. kierownika MSZ-u w obalonym zamachem majowym rządzie Witosa, a później przez ćwierć wieku AMBASADORA WOLNEJ POLSKI WE FRANCJI).

Jedno pewne. Obie te Panie cechowała autentyczna znajomość historii Polski, kult tej historii, i dla tej historii autentyczny szacunek!!! To – po spustoszeniach, jakie próbował robić tak oczerniający nasze dzieje zakłamany PRL – niestety rzadkie!!!

Do sprawy tej jeszcze wrócę, ale dziś tylko podkreślę mocno, że zarówno mój ojciec, który mawiał: W INTERESIE POLSKI MUSIMY WALCZYĆ O EUROPĘ NA FRANCUSKIM SOSIE, TO JEST OPARTĄ NA PIĘKNYCH I SZLACHETNYCH IDEAŁACH FRANCUSKIEJ KULTIRY POLITYCZNEJ GŁOSZĄCYCH DLA WSZYSTKICH RÓWNOŚĆ, WOLNOŚĆ I BRATERSTWO…

A zbliżone tezy formułował Józef CZAPSKI, tak Francję kochający, wielbiący jej tak szlachetne – także wobec nas emigrantów – postawy, jej sztukę i literaturę, wreszcie wysoce zainteresowany także i francuską, tak na szeroki świat otwatą prowincją, w tym np. miastem Amiens, z którego się wywodził Czapskiego uczeń, a później mąż jego siostrzenicy Elżbiety Plater-Zyberg, młodo zmarły (ur. 1927, zm. 1961), wybitnie zdolny malarz i chwilami literat Jean Colin d’Amiens… (Jak wiemy, z Amiens wywodzi się też obecny prezydent Francji, jakże otwarty na sztukę i literaturę Emmanuel Macron. Rzecz jasna Emmanuel Macron (urodzony w r. 1977)nie mógł znać Jeana Colin. Ale wysoce kuluralne jego i jego małżonki rodziny, pewno o Jeanie Colin d’Amiens i o jego postacii i twórczości wiele wiedzą… Liczę na genialną Elę Skoczek, że to wybada…; ten „pomost” między naszymi krajami – między Polską a przepięknym Amiens – umocni. Jedno pewne. Jedno dobrze pamiętam: Czapski naprawdę cenił Jeana Colin d’Amiens, to był dlań ktoś ważny i bliski…

Komentuj...

*



niedziela, 19 listopad, 2017

  • Pogoda w Paryżu


    3°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    8°C / 1°C
     
    ponwtośroczwpiąsob
    12°12°13°16°14°13°
    11°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART