Dziennik Macieja Morawskiego, 11 lipca 2017 r.

Utworzono 11 lipca 2017 przez Red. VP

Poważny czytelnik z królewskiego niegdyś Kościana pyta mnie o rzucające się dzisiaj w oczy wielkie tytuły francuskich gazet. Z miejsca odpowiadam: dzisiejsze Le Figaro na pierwszej stronie przynosi czołowy tytuł głoszący, że prezydent Macron obniży jednak w 2018 roku podatki! Ale na przykład gdy chodzi o dziennik Le Monde z datą 11 lipca 2017, to zarówno w pierszostronicowym tytule, jak i na dalszych stronach, uwydatnia on znaczenie faktu, iż dobiega końca bitwa o Mosul, że miasto w końcu zostało wyzwolone przez armię Iraku i jej sojuszników. Co do Le Figaro, to ten dziennik – co prawda na stronach szóstej i siódmej – mocno też podkreśla, że islamscy fanatycy ponoszą klęski, zarówno w Iraku jak i w Syrii… Jednak, jak zgodnie zaznaczają de facto wszystkie francuskie środki masowego przekazu, bynajmniej nie oznacza to końca dżihadu… Bez wątpienia, być może bardziej teraz zakonspirowani islamscy fanatycy gotowi ponieść śmierć (zjawisko groźne, być może na poły psychiatryczne!!!), nadal są „wielce groźni”, na pewno coś KNUJĄ!!!

Z kolei odnotuję, że – jak stwierdza Le Monde, też z 11 7 2017 – powrót chrześcijanina do Mosulu nie jest możliwy. Przed zdobyciem przez dżihadystów w roku 2014 tego miasta, tam w owym – jak niegdyś mawiano, grodzie 40-stu proroków – żyło około 30 000 wyznawców Chrystusa. Miasto zdobiły starodawne kościoły, które islamiści doszczętnie zniszczyli…, wymordowali też oni sporo wiernych, księży i biskupów… Spora część chrześcijan zdołała uciec z Mosulu, spośród nich wielu w szczególności młodych, wybrało emigrację do np. Europy. Pozostali nie chcą do Mosulu wracać, domy ich spalono czy splądrowano, niekiedy w owym rabunku brali udział sąsiedzi, sunnici, w pewnej mierze (??) niekiedy „sympatyzujący” z dżihadystami… Tak, chrześcijanie z jednej strony nie bardzo mają do czego, a z drugiej strony boją się do tego miasta swych przodków wracać… Teraz, po tej krwawej inwazji i po części także w wyniku akcji propagandowej DAECHU, to już nie to samo miasto.

Wiele dla wszystkich prześladowanych chrześcijan Bliskiego Wschodu robi tak nam drogi nasz suwerenny, rycerski zakon szpitalników, zwany maltańskim… Czy nie mógłby on posiadać suwerennych enklaw, gdzie na Bliskim Wschodzie panowałby odpowiednio chroniony spokój, działałyby szpitale, mogli żyć w zgodzie wyznawcy różnych religii… ? Od pewnego czasu ponoć taka myśl krąży! Wszak zakon nasz jest suwerenny! A na terenie Syrii czy Iraku wiele jest chyba możliwe?

Komentuj...

*



czwartek, 21 luty, 2019

  • Pogoda w Paryżu


    5°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    17°C / 4°C
     
    sobnieponwtośroczw
    15°14°15°17°17°16°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART