Dziennik Macieja Morawskiego, 10 listopada 2017 r.

Utworzono 10 listopada 2017 przez Red. VP

Rozmówca stwierdza: „Jest Pan jednym z rzadkich żyjących świadków nastrojów, jakie w polskim rządzie panowały w roku 1939. Czy jest prawdą, iż minister Beck był wtedy przekonany, iż wojna nie wybuchnie przed 1941 rokiem?”. Z miejsca zaznaczę od podkreślenia: cóż ze mnie za świadek?! Wszak wówczas miałem tylko 10 lat. Co do daty możliwego ataku Hitlera na nas, ojciec mój w swej książce „Wspólna droga z Rogerem Raczyńskim” pisał: „hr. Ciano działając w dobrej wierze poinformował bowiem z zastrzeżeniem poufności min. Becka o powziętym przez Hitlera wobec Mussoliniego zobowiązaniu, iż nie rozpęta wojny światowej przed 1941 rokiem. Wtedy nie zdawano sobie sprawy nawet w zachodnich demokracjach, a tym bardziej w Rzymie, do jakiego stopnia obietnice czynione przez dyktatora III Rzeszy są zawodne”. Tyle w odpowiedzi czytelnikowi na to jego pytanie… Drugie jego zapytanie dotyczy tego, czemu Rydz-Śmigły oraz Beck najwyraźniej i wielce naiwnie nie dostrzegali tego, że armia III Rzeszy tak błyskawicznie przełamie opór WP oraz że ZSRR z miejsca „uderzy nas w plecy”…

Jedno wiem, Rydz i jego najbliżsi współpracownicy obsesyjnie walczyli z tak zwanym DEFETYZMEM. No i wyraźnie łudzili się co do mocy naszej armii, jej możliwości stawienia czoła niemieckim dywizjom czołgowym. Jak się zdaje, co do możliwości radzieckiego ciosu w nasze plecy tego niebezpieczeństwa ponoć nie dostrzegł w porę nasz ambasador w Moskwie Wacław Grzybowski. Do tego minister Beck podobno uważał jakiekolwiek dogadanie się Hitlera ze Stalinem za wykluczone…

Komentuj...

*



niedziela, 19 listopad, 2017

  • Pogoda w Paryżu


    3°C
    Bezchmurne niebo

    Dzisiaj:
    8°C / 1°C
     
    ponwtośroczwpiąsob
    12°12°13°16°14°13°
    11°
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART