Dziennik Macieja Morawskiego, 10 grudnia 2016 r. – Spotkanie w Paryżu w związku z odznaczeniem Komandorią francuskiego Orderu Sztuki i Literatury

Utworzono 10 grudnia 2016 przez Red. VP

dsc09179_Tak więc wczoraj w sali zebrań paryskiej siedziby Organisation Internationale de la Francophonie (19-21, avenue Bosquet, Paris 7e), ku memu wzruszeniu, bardzo niedaleko od 174, rue de l’Université, gdzie przez długie lata u mego ojca mieszkałem, gdzie mieściła się nasza „Ambasada Wolnej Polski”, odbyło się spotkanie zorganizowane przez Joëla Broquet, prezesa potężnej organizacji LE CARREFOUR DES ACTEURS SOCIAUX, organizacji będącej w stałym kontakcie informacyjno-internetowym z – o ile się nie mylę – 53. tysiącami osób!

Spotkanie wiązało się z faktem, że pani Audrey Azoulay, Minister Kultury, mianowała mnie Komandorem francuskiego Orderu Sztuki i Literatury…

Na spotkanie przybyło kilkadzięsiąt osób. Wiele osobistości francuskich i polskich z kręgu dawnych przyjaciól naszej „Ambasady Wolnej Polski” – niegdyś uczestników naszej trudnej walki o niepodległość Polski… Burzą oklasków powitano przybycie na salę profesora Kazimierza Piotra Lubicz-Zaleskiego. Kilka osób przybyło z Polski, np. jakże zasłużony dla „frankofonii” radca kulturalny Ambasady Francji w Warszawie, Stanislas Pierret oraz słynna Ela Skoczek z Krakowa, znakomita znawczyni dziejów mego przyjaciela i opiekuna Józefa Czapskiego. Towarzyszył jej Vicent Guillier, autor rewelacyjnej książki pt. „Jean Colin d’Amiens ou le jeune homme et la mort” (Jean Colin to młodo zmarły malarz, którego tak cenili J. Czapski i np. F. Mauriac…).

Może wspomnę tylko, że była tam jeszcze Wirydianna z Raczyńskich Reyowa, córka prezydenta RP Edwarda Raczyńskiego, wdowa po Xawerym Reyu – drugim z rzędu (po Władku Ponińskim) następcy mego ojca na stanowisku przedstawiciela na Francję legalnego rządu RP rezydującego w Londynie…

Zabierając głos, wystąpiłem z apelem do gmin i miast Francji, by idąc drogą, którą niegdyś wytyczył słynny kanonik Felix Kir – mer miasta Dijon, rozbudowywały umowy o partnerskiej współpracy z miastami innych krajów…, w tym rzecz jasna z miastami Polski. Te tak zwane „jumelages” winny służyć „frankofonii”, kontaktom szkół i młodzieży, propagowaniu francuskiej kultury i będacego jej nosicielem języka! W czasie mych częstych pobytów w Polsce, stwiedzam, że wiele polskich miast (w tym mój ukochany Kościan) chętnie by nawiązało taką – umieszczoną rzecz jasna pod hasłem służby frankofonii – wspópłpracę z jakimś francuskim miastem!!!

Wystąpiłem też z apelem do wszystkich mych przyjaciól z różnych krajów, np. Europy Środkowej, by się również włączyli do akcji propagowania frankofonii! Ojciec mój; Józef Czapski, Kot Jeleński, Henry Chapier, Robert de Saint-Jean wpoili mi mocne przekonanie, że język francuski jest nosicielem unikalnej, najwyższej klasy kultury, kultury niosącej kult wiedzy i sztuki, otwarcie na wszystkie narody, wielką tolerancję, szacunek swobód… Józef Czapski wskazał mi bezcenne wartości francuskiej literatury. Tak wysoko cenił spojrzenie na świat np. Marcela Prousta…

Naprawdę uważam, że w interesie całej ludzkości należy popierać FRAKNOFONIĘ!! Polska ma status obsewatora w Union Internationale de la Fracophonie. Jestem przekonany, że ojciec mój – który mawiał, że trzeba się starać mądrze służyć sprawie polskiej, i dodawał, że z tą mądością nieraz u nas nie najlepiej – byłby zdania, że też i ze względów politycznych winniśmy być pełnoprawnymi członkami owej Union Internationale!!!

Wspomnę jeszcze, że współorganizatorem spotkania była WSPÓLNOTA FRANCUSKO-POLSKA. Jej sekretarz generalny, Barbara Miechówka oraz jej prezes, Krzysztof Jussac de Junien byli oboje na sali obecni.

Kończąc, dodam, że w związku z tym spotkaniem cały szereg osobistości (np. Jacques Legendre, senaror z departmentu Nord, były minister) nadesłało swe wypowiedzi podkreślające między innymi wielką wagę boju o Franofonię.

Z ostatniej chwili! W tej chwili przypadkowo znalazłem w internecie duży tytuł: FRANCJA. ORDER SZTUKI I LITERTURY DLA MACIEJA MORAWSKIEGO. Tekst ten, zdobny mym zdjęciem, opiera się na depeszy naszej znakomitej agencji prasowej PAP, na depeszy jej tak sprawnego i świetnie tu wprowadzonego korespondenta, Ludwika Lewina, który mocno uwydatnił to, że głoszę WIĘCEJ FRANCJI W POLSCE I POLSKI WE FRANCJII.

Na zdjęciu: Maciej Morawski i Joël Broquet (fot. AP)

Komentuj...

*



czwartek, 19 września, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART