Dziennik Macieja Morawskiego, 1 sierpnia 2017 r.

Utworzono 01 sierpnia 2017 przez Red. VP

Wczoraj z kół „europejskich” dowiedziałem się nieco na temat różnych bardzo reakcji na dotyczące Polski „działania” Rady Europy. Otóż ponoć w „wiadomych a wpływowych” kręgach bliskich Komisji Europejskiej modne stało się narzekanie, że POLACY ZAWSZE TACY SAMI, i że w POLSCE TERAZ PANOSZY SIĘ REAKCJA. Jednak z kół Parlamentu Eurpejskiego dochodzi do mnie opinia, że pewna liczba posłów, i to posłów BARDZO ROŻNYCH ORIENTACJI, podkreśla, iż trzeba jednak wykazywać sporą ostrożność z szastaniem brutalnymi naganami!!! BREXIT był ponoć (???) w dużej mierze spowodowany nachalnym i mało chyba potrzebnym mieszaniem się Komisji do pewnych spraw finansowych (???) Wielkiej Brytanii!!! Ogólnie biorąc, nieco przesadne ingerencje Komisji, wyraźnie „bez sensu” – jak kilku cenionych politologów europejskich ponoć uważa – w wypadku Polski (szczególnie po wiadomym wecie wyraźnie bardzo rzetelnego prawnika, w przyjętym przez demokracje Zachodu znaczeniu, Prezydenta Dudy) robią na społeczeństwach krajów członkowskich fatalne wrażenie. Mogą te lub inne narody jednak nieco irytować, i tym samym w pewnej mierze godzą w „sympatię i zaufanie społeczne do Unii Europejskiej…”.

Rzecz jasna dla mnie, dogłębnie przekonanego o potrzebie silnej Unii, Unii naprawdę zdolnej stawić czoła naporom z zewnątrz, i wyposażonej – aby móc wprowadzić „solidny porządek w Afryce i na Bliskim Wschodzie” – w „Ochotniczą Legię Szybkiej Interwencji Militarnej” (coś na modłę świetnej francuskiej Legii Cudzoziemskiej), TAKIE nieco jednak lekkomyślne zachowanie się Komisji Europejskiej jest dość dziwaczne (???), zaskakujące… Wszak w Unii trzeba stawiać na dialog, unikać skłócania się i stwarzania wrażenia, że biurokraci z Brukseli trakują tych lub innych nieco per noga

A teraz inna sprawa. Dziś 73. rocznica powstania warszawskiego!!! Myślami wracam do tamtych lat, do lat wojny. Do strasznego losu Polski, do braku zdolności przewidywania, który cechował kierownictwo naszego kraju i wojska w roku 1939.

Na końcu roku 1939, czy (??) na początku roku 1940, ojciec mój – wówczas w Angers we Francji (tam rezydował nasz rząd) – chyba za pośrednictwem Luciany Gawrońskiej, znajomej Mussoliniego, uzyskał dla mej matki, przebywającej z czworgiem dzieci w Warszawie, wizy włoskie. Dwaj dyplomaci włoscy – o ile pamieć po tylu latach mnie nie myli (???), Di Stefano i Pietrabisa – nawiązali z mą matką kontakt w sprawie wyjazdu całej naszej piątki do Włoch… Jednak młodsza z mych sióstr, Magda, urodzona 20 sierpnia 1922, nie zgodziła się wyjechać z kraju. Powiedziała, że jej koledzy oburzają się na te tak zwane „elity”, które „zwiały za granicę zajadać mandaryny katańskie!!!”. Przypomniała, że przed wrześniem z uporem głoszono i pisano: JESTEŚMY SILNI, ZWARCI, GOTOWI i NIKT NAM NIE ZROBI NIC, BO Z NAMI NASZ DZIELNY WÓDZ MARSZAŁEK ŚMIGŁY RYDZ… Podkreślała, że trzeba zostać z narodem, być przy narodzie, a także ratować np. coraz to wyraźniej zagrożonych kolegów Żydów. (Byla np. koleżanką Lucka Wolanowskiego…, to jest Lucka Kona…).

W takiej sytuacji Matka moja zdecydowała się zostać w kraju. Wysłała tylko (do wojska) mego starszego brata, podchorążego (Romi – rocznik 1917) oraz starszą z mych sióstr, Basię (rocznik 1921), która chciała do ukochanego ojca jechać…, bardzo za nim tęskniła…

Matka później bardzo bolała nad tym, iż z Magdą (a także i ze mną) została w Polsce. Magda była przez jakiś czas żołnierzem wywiadu AK (znała języki niemiecki i francuski – ponoć w tajnych, ważnych misjach jeździła do Rzeszy na fałszywych rzecz jasna papierach francuskiej folksdeutschki). Poźniej była łączniczką dowódcy Kedywu, pułkownika Radosława, i niosąc doń meldunek została ciężko ranna w czasie powstania i zmarla 6 sierpnia… Pośmiertnie Radosław odznaczył ją krzyżem walecznych… Magda była poetką, współpracowała z podziemnym pismem SZTUKA I NARÓD… Często myślami wracam do jej słow:

JA, TEN SAM ZAWSZE PIELGRZYM, PIELGRZYM NIE POZNANY.
PRAWNUK POLSKIEJ LEGENDY NA SZLAKU ZAWIŁYM.
TAKA JEST MOJA MŁODOŚĆ; DALEKA LEGENDA.
O MĘKĘ ROZPOSTARTA NA WIETRZE JAK SZTANDAR.

Tyle w 73. rocznicę POWSTANIA!!!

Komentuj...

*



poniedziałek, 23 września, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART