Azyl klimatyczny: Jak zostałem Japończykiem

Utworzono 02 sierpnia 2013 przez admin

sieczkowskiPierwszy raz w Paryżu byłem kilka lat po tym, jak człowiek pierwszy raz stanął na Księżycu. Od razu odniosłem międzynarodowy sukces. Na kempingu rano – ze wstydem przyznaję się – stałem w nerwowo przestępującej z nogi na nogę kolejce do siusiu. Zestresowany gwizdałem wiązankę pieśni patriotycznych. Dotarłem do celu i już rozluźniony zamilkłem. I wtedy usłyszałem, że moją melodię gwiżdże cała kolejka.

Pokrzepiony tym osiągnięciem, razem z ojcem i profesorem N. udaliśmy się do Luwru. Chciałem zobaczyć Monę Lisę. Przed obrazem stał, wyglądający jak mrowisko, tłum Japończyków. W pozornym nieładzie, pulsujący i błyskający fleszami. Rozedrgany i głośny regularnym trzaskiem migawek.

Wtedy przypomniałem sobie artykuł opisujący zachowanie Japończyków podczas Expo’70 w Osace. Oni tam pierwszy raz zobaczyli grudkę z Księżyca. Wyliczono, że każdemu z nich na jej obejrzenie wystarczył czas naciśnięcia migawki aparatu fotograficznego.

Mój czas był dość ograniczony, Luwr i Paryż ogromne, a nadchodziły kolejne autokary Japończyków. Wpadłem więc w tłum, który automatycznie przesuwał mnie pod obraz. W pewnym momencie usłyszałem trzask przede mną i po chwili znalazłem się oko w oko z tajemniczym uśmiechem Giocondy. Ponieważ nie miałem aparatu, stałem trochę dłużej, burząc logikę zbiorowiska. Zaskoczenie trwało jednak krótko i sprawna japońska machina wypchnęła mnie sprzed obrazu, a potem z tego mrowiska.

Wtedy nadziałem się na profesora N., który mówił do mojego ojca, oceniając oglądane zbiory: – Panie kolego! Lubię kieliszek koniaku, nawet butelkę wypiję, ale nie cały basen.

Profesor rozłożył bezradnie ręce i ruszył do wyjścia z Luwru.

Od tamtej chwili nie piję koniaku z basenu.

Grzegorz Sieczkowski

Komentowanie zablokowane.



środa, 23 sierpień, 2017

  • Pogoda Paryż





    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!

     

  • Kurs walut

  • Ogłoszenia

  • Newsletter Vector Polonii

  • Portal prowadzony w ramach programu „Media w służbie Polonii”, realizowanego przez Fundację SEMPER POLONIA i współfinansowanego dzięki dotacji Kancelarii Senatu RP.