Dziennik Macieja Morawskiego, 18 czerwca 2017 r.

Utworzono 18 czerwca 2017 przez Red. VP

Dziś druga tura wyborów do francuskiego parlamentu. Robię co mogę (jak już wczoraj pisałem), by skłonić znajomych, aby poszli głosować! Elegancka starsza dama pyta mnie: Po co mam do owej szkoły (gdzie się głosuje) chodzić? Wiadomo, że Macron odniesie kolosalne zwycięstwo! Odpowiadam, że ważne, by procent głosujących był wysoki! Mam nadzieje, że ją przekonałem!!

A teraz z innej beczki. Otóż przedwczoraj na korytarzu mej ulubionej, zawsze tłocznej i raczej skromnej kawiarni, jakiś facet około czterdziestki, ubrany „tak sobie”, nagle mnie po chamsku, ale nienadmiernie groźnie popchnął i ku me zdumnieniu powiedział po polsku: TY FASZYSTO! Powiedział to i zniknął w drzwiach wiodących na avenue de Versailles… Byłem zdumiony! Dlaczego jakiś rodak – a w tej dzielnicy rodaków, niekiedy nawet mocno na gazie, czasem się spotyka – tak mnie zaczepił??? Obecny przy wydarzeniu świadek, pewien Murzyn, był zdania, że winienem powiedzieć właścicielowi kawiarni, że ktoś mnie brutalnie popchnął. Naturalnie ja taką bzdurą „patronowi” kawiarni, zawsze bardzo zajętemu (!!!) Chińczykowi, nie zawracałem głowy! Po co mu o tym gadać!!!?

Ale określenie TY FASZYSTO mnie zastanowiło! Widocznie coś ktoś na mnie „nadaje”. Mówiono mi, że co lub inni głoszą o mnie że podlizuję się PiS-owi!!! To absurd, jak regularnie podkreślam, chcę zgodnie z rodową i MSZ-owską tradycją służyć Polsce jako takiej, nie wchodząc w obecne (!) polskie spory polityczne!!! Jest jednak prawdą, że uważnie czytając np. jakże bojową, dobrze redagowaną Gazetę Wyborczą, z uporem neguję tutaj kolportowane gadki o rzekomym faszyzmie obecnych polskich władz!!! Rzuca się w oczy, że WOLNOŚC PRASY, O KTÓRĄ PRZEZ LATA CZYNNIE WALCZYŁEM JEST TERAZ W POLSCE RZUCAJĄCYM SIĘ W OCZY FAKTEM!!!

Może jeszcze dodam, że nieznana mi osoba pisze mi ostatnio np.: „PRZYKRO PATRZEĆ NA WAS, PRZYKRO CZYTAĆ, JAK WINDUJECIE NA PIEDESTAŁ NIEJAKIEGO B. WILDSTEINA, RESORTOWE DZIECKO” (Koniec cytatu).

Jedno chcę mocno uwydatnić. WSZELKIE OSKARŻENIA CZY OBELGI PRZYJMUJĘ Z CHRZEŚCIJAŃSKĄ POKORĄ!!! W LATACH WALKI, OBELG I POGRÓŻEK POJAWIAŁO SIĘ SPORO, ZACIĄŻYŁY ONE NA MYM I – CO O WIELE GORSZE, MEJ RODZINY – ŻYCIU!!! JAK MI MÓWI PEWNA MĄDRA ZNAJOMA, TO TWÓJ LOS – WYBRAŁEŚ WALKĘ!!! NARAŻAŁEŚ NIE TYLKO SIEBIE, ALE ŻONĘ I CÓRKĘ… A MÓJ UKOCHANY OJCIEC LUBIŁ 2 POWIEDZONKA: JEDNO POLSKIE, DRUGIE FRANCUSKIE: 1). PSY SZCZEKAJĄ, A KARAWANA JEDZIE DALEJ, 2). A LA GUERRE COMME A LA GUERRE…

Stwierdzę, że ów list nieznanej mi Damy jest jednak mi miły. ZAWIERA BOWIEM BARDZO MIŁE SŁOWA O MEJ CÓRCE I WNUCZKACH…

Do sprawy nagonek na mnie jeszcze wrócę… Ciekawymi ponoć dysponuje grzebiąc z wytrwałością z starych aktach, nawet aktach NRF, bohaterski Piotr JEGLIŃSKI!!!

Jedno chcę mocno podkreślić! JESTEM ZA POGODZENIEM RODAKÓW!!! INTERES KRAJU WYMAGA PRZEBACZENIA. NIE NALEŻY NASZYCH PRZECIWNIKÓW Z OKRESU TEJ P R A W D Z I W E J WOJNY, JAKĄ BYŁA TAK ZWANA ZIMNA WOJNA W CZAMBUŁ POTĘPIAĆ… Omamieni bolszewicką propagandą, myśleli, że służą POLSCE!!!

Ten tak madry i przewidujący czlowiek, jakim był mój ojciec, przed laty mawiał mi: „Gdy runie absurdalny system komunistyczny, niełatwo będzie przezwyciężać polskie podziały. Już po roku 1918 trudno było z ludzi o do niedawna różnych orientacjach, z tych co stawiali niegdyś na carat czy też z uformowanych przez Austrię, Prusy, legiony te czy inne (!!!), polską armię we Francji itd., itd. stworzyć zgodną zwartą całość. A przecież nadmierne spory, grzebanie się w przeszłości, stare przesadne zarzuty godzące np. w Generała SIKORSKIEGO szkodziły tylko Polsce jako takiej, „podrywały jej jednolitość…”. (Na marginesie tu zauważę, że teraz mieszanie z błotem Wałęsy za granicą nam szkodzi, naszych przyjaciół dezorientuje!!!).

Ale kończąc, pozwolę sobie OD SERCA JEDNĄ RZECZ PODKREŚLIĆ!!! TO, ŻE NAJWYŻSZYM KULTEM OTACZAM PAMIĘĆ O TYCH WSPANIAŁYCH, JAKŻE MĄDRYCH PATRIOTKACH, KTÓRYMI BYŁA MARIA Z MACKEWICZÓW KACZYŃSKA I JEJ WSPÓŁPRACOWNICA IZABELA Z GŁOWACKICH TOMASZEWSKA… Zarówno mnie, jak i całej Polsce tak bardzo BRAK obu tych ofiar tego, co zaszło pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku.

Ale pora, bym powrócił do dnia dzisiejszego! I do Paryża, Otóż nadal obawiam się, iż islamscy terroryści mogą jednak może już dziś, albo w najbliższych dniach, pokazać ZĘBY, starać się zakłócić to historyczne dla całej Europy wydarzenie, jakim będzie zwycięstwo wyborcze genialnego MACRONA!!! TYLE NA DZIŚ. ZAZNACZAM, ŻE TEKST TEN PISZĘ W NIEDZIELĘ WCZEŚNIE (!!!) RANO (!!!) DE FACTO ZAKOŃCZYŁEM GO PISAĆ DZIŚ O SIÓDMEJ RANO. A TAK, OBECNIE NA STARE LATA SŁABO SYPIAM!!! DZIŚ OBUDZIŁEM SIĘ O 4. RANO. A TO CHOĆ WCZORAJ WIECZÓR DO 22-GIEJ CZYTAŁEM ŚWIETNĄ KSIĄŻKĘ (podarowaną mi już jakiś czas temu przez Mariusza KUBIKA pracę dokumentalną ALANA RIDINGA pt. „A ZABAWA TRWA W NAJLEPSZE – ŻYCIE INTELEKTUALNE W OKUPOWANYM PARYŻU”, KSIĄŻKĘ UZYSKANĄ PRZEZ MARIUSZA KUBIKA Z DEDYKACJĄ AUTORA: POUR MACIEJ MORAWSKI AVEC MES AMITIES – ALAN RIDING, 20 11 2012, WARSZAWA…

Komentuj...

*



piątek, 19 lipiec, 2019

  • Pogoda w Paryżu



    Niestety aktualne dane pogodowe nie są dostępne!


     
  • Kurs walut

  • Newsletter Vector Polonii

  • Partner: ASSOCIATION YOT-ART